Portale internetowe Polskich Wydawnictw Specjalistycznych ProMedia sp. z o.o. korzystają z ciasteczek COOKIES, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika. Jeśli nie zgadzają się Państwo na zostawianie ciasteczek prosimy o wyłączenie obsługi ciasteczek w konfiguracji Państwa przeglądarki stron internetowych i dalszą wizytę na stronie.
Przeczytaj całość , Zamknij to okno informacyjne.
 



 



Mamy produkt, który jest produktem pełnym pod każdym względem

Chcielibyśmy, żeby Family Winter Club był swoistą kontrofertą w stosunku do dużych touroperatorów, która jest związana nie tyle z jakąś konkretną firmą, ile z profesjonalnie przygotowanym produktem – mówi Maciej Szpot, prezes BFC Travel.

 

  rt 2019 10a 17

Na czym polega innowacyjność projektu Family Winter Club?

Kluczem do zrozumienia naszej działalności jest rynek turystyczny. Gdy przyjrzymy się rynkowi, nie tylko polskiemu, ale europejskiemu, widać, że segment wyjazdów letnich jest podzielony pomiędzy dużych graczy i próba włożenia palca pomiędzy te wielkie drzwi musi się skończyć jego zmiażdżeniem. Firmy takie jak nasza, działające 20-25 lat, zawdzięczają swój sukces specjalizacji opartej na wiedzy i kompetencjach właścicieli, w tym wypadku narciarskich. Dlatego zdecydowałem się na działanie tylko na rynku turystyki narciarskiej. Żeby sprawnie działać, trzeba było ten rynek dobrze przeanalizować i rozbić na segmenty. Ta segmentacja wygląda w następujący sposób. Są firmy, które koncentrując się na sprzedaży lata, zimę sprzedają na podstawie katalogu hoteli z dojazdem własnym. One tak naprawdę nie dotykają tego rynku i jego istoty. Po prostu podpisują kontrakty niegwarancyjne z hotelami i na tym kończy się ich rola. W wersji bardziej rozbudowanej pojedynczy touroperator podstawia samolot. Klient, który chce pojechać na narty, może skorzystać z miejsca noclegowego i ewentualnie z transportu, ale już wszelkie inne aspekty szeroko rozumianej oferty narciarskiej są niezorganizowane. Kolejny segment to rozmaite szkoły, kluby czy stowarzyszenia sportowe, które dla swoich klientów organizują takie bardziej konfidencjonalne wyjazdy. Zwykle ta grupa jest gdzieś razem, więc poza narciarstwem zachodzą tam różne fajne interakcje pomiędzy nimi. Niestety tutaj jeśli firma nie jest organizatorem turystyki bądź licencjonowaną szkołą narciarską, są to często wyjazdy organizowane bez odpowiednich pozwoleń i zabezpieczeń. Na szczycie tej piramidy jest segment, który reprezentuje nasza firma, obejmujący profesjonalnie zorganizowane wyjazdy narciarskie. Są to bardzo duże imprezy, przez cały rok szczegółowo przygotowywane, z profesjonalnym programem narciarskim oraz apres-ski. Będąc wysoko w tej hierarchii, mając możliwość podpisywania bardzo dobrych kontraktów z alpejskimi regionami narciarskimi, postanowiliśmy wykorzystać naszą wiedzę i doświadczenie w organizacji wyjazdów w innym segmencie rynku niż dotychczas. Dlatego postanowiliśmy wystartować z bardzo dobrze przygotowanym produktem narciarskim w segmencie klientów, którzy nie potrzebują bezpośredniego kontaktu z nami, wolą wyjazdy indywidualne, lecz nie chcą rezygnować z wielu korzyści płynących z zakupu wyjazdu u profesjonalnego, sprofilowanego na narciarstwo organizatora. Chcemy...


Wydanie: 10/2019, WYWIAD
W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RYNKU TURYSTYCZNEGO:
Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło


E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail