Konflikt na Bliskim Wschodzie odcisnął wyraźne piętno na światowym rynku turystycznym. Potwierdzają to wyniki Amadeusa – jednego z największych na świecie dostawców technologii dla branży turystycznej. Spółka obniżyła prognozy finansowe na 2026 r., wskazując jako główną przyczynę spadek liczby rezerwacji lotniczych po eskalacji napięć w regionie.

W drugim kwartale liczba rezerwacji obsługiwanych przez system Amadeusa spadła o 7,6 proc. rok do roku, podczas gdy w pierwszym kwartale spadek wynosił zaledwie 0,2 proc. Firma tłumaczy to zwiększoną liczbą anulacji oraz zakłóceniami w ruchu lotniczym wywołanymi konfliktem na Bliskim Wschodzie. W efekcie prognoza wzrostu przychodów z segmentu dystrybucji lotniczej została obniżona z poziomu średnich i wysokich jednocyfrowych wzrostów do niskich i średnich jednocyfrowych. Obniżono również oczekiwania dotyczące wzrostu przychodów całej grupy.
Mimo słabszych wyników w segmencie dystrybucji lotniczej Amadeus utrzymał wzrost przychodów i zysków dzięki działalności w obszarze rozwiązań IT dla linii lotniczych oraz hotelarstwa. W pierwszym półroczu przychody grupy wzrosły o 5,1 proc. przy stałych kursach walut, a skorygowany zysk operacyjny (EBIT) zwiększył się o 4,9 proc.
Prezes Amadeusa Luis Maroto podkreślił jednak, że sytuacja zaczyna się stabilizować. Według spółki już w lipcu liczba rezerwacji przestała spadać i utrzymywała się na poziomie zbliżonym do ubiegłorocznego. Zdaniem firmy może to oznaczać, że najtrudniejszy okres dla rynku lotniczego jest już za nim, choć o trwałości odbicia jest jeszcze za wcześnie przesądzać.
Dane Amadeusa są istotne dla całej branży turystycznej, ponieważ system firmy obsługuje znaczną część globalnych rezerwacji lotniczych. Oznacza to, że opublikowane wyniki stanowią jeden z pierwszych twardych wskaźników pokazujących rzeczywisty wpływ czerwcowego kryzysu geopolitycznego na światowy rynek podróży.


.jpg)





