Rosnące ceny noclegów nie przełożyły się w lipcu na wyraźne osłabienie popytu na krajowe wyjazdy. Według danych Solarento średnie obłożenie zarządzanych przez firmę apartamentów wyniosło 72,9 proc. i było wyższe od wskazywanej przez operatora średniej rynkowej, która osiągnęła 70,65 proc. Najlepsze wyniki zanotowały miejscowości nadmorskie.

Najwyższe obłożenie w portfolio Solarento osiągnęły Międzyzdroje – 86,78 proc. Niewiele niższe wyniki odnotowano w Mielnie, gdzie zajętych było średnio 85,65 proc. dostępnych miejsc, oraz w Świnoujściu – 82,63 proc. W Kołobrzegu obłożenie wyniosło 81,67 proc.
Dane te potwierdzają utrzymującą się popularność polskiego wybrzeża w głównej części sezonu letniego. Popyt generują zarówno turyści krajowi, jak i goście zagraniczni.
Miasta przyciągają turystów wypoczynkowych
Dobre wyniki zanotowano również w największych miastach. We Wrocławiu obłożenie apartamentów objętych analizą wyniosło 73,71 proc., a w Trójmieście 72,82 proc. Warszawa zakończyła lipiec z wynikiem 62,29 proc.
Według Solarento dane pokazują, że ruch turystyczny i krótkie pobyty wypoczynkowe coraz skuteczniej rekompensują w miastach sezonowy spadek liczby podróży służbowych.
Jednocześnie rynek najmu krótkoterminowego nadal zwiększa skalę działalności. Apartamenty oferowane za pośrednictwem platform internetowych coraz wyraźniej konkurują z tradycyjnymi obiektami hotelowymi, szczególnie w kurortach i największych ośrodkach miejskich.
Stawki wzrosły o blisko 12 proc.
W lipcu średnia dobowa stawka za wynajem, czyli ADR, była o 11,78 proc. wyższa niż rok wcześniej. Podwyżki nie doprowadziły jednak do spadku obłożenia.
Zdaniem przedstawicieli Solarento goście coraz częściej oceniają ofertę nie tylko przez pryzmat ceny. Znaczenie mają także standard wyposażenia, jakość zdjęć i opisów, opinie wcześniejszych klientów, szybkość komunikacji z operatorem oraz dodatkowe udogodnienia.
Najlepsze wyniki osiągały apartamenty wyposażone w klimatyzację i miejsce parkingowe, a także obiekty zapewniające dostęp do basenu, strefy wellness lub restauracji.
– Goście są gotowi zapłacić więcej, ale oczekują jakości odpowiadającej cenie. Coraz większą rolę odgrywa profesjonalne zarządzanie, odpowiednia strategia sprzedaży oraz umiejętność reagowania na zmieniający się popyt – mówi Kamil Gaszyński, dyrektor zarządzający Solarento.
Sama obecność na platformie już nie wystarcza
Rosnąca liczba ofert sprawia, że rynek staje się coraz bardziej konkurencyjny. Samo zamieszczenie apartamentu w serwisie rezerwacyjnym nie gwarantuje już wysokiego obłożenia.
Na wyniki wpływają bieżące dostosowywanie cen, marketing, komunikacja z gośćmi i sposób prezentowania obiektu. Operatorzy coraz częściej wykorzystują również systemy analityczne i narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, które pomagają prognozować popyt oraz zarządzać stawkami.
W ocenie Solarento przewagę konkurencyjną osiągają obecnie niekoniecznie najtańsze obiekty, lecz te, które są dobrze przygotowane, sprawnie obsługiwane i oferują standard odpowiadający oczekiwaniom klientów.
Wrzesień przedłuży wakacyjny sezon?
Przedstawiciele firmy przewidują, że sezon nie zakończy się wraz z końcem sierpnia. Rosnące zainteresowanie wyjazdami poza okresem wakacji szkolnych sprawia, że wrzesień coraz częściej staje się naturalnym przedłużeniem lata.
Sprzyjają temu niższe niż w szczycie sezonu ceny, mniejszy ruch w kurortach oraz większa skłonność części turystów do podróżowania poza najpopularniejszymi terminami. Dobre wyniki mogą utrzymać przede wszystkim apartamenty nad morzem i w dużych miastach.
– Jeszcze kilka lat temu wrzesień oznaczał wyraźny spadek liczby rezerwacji. Dziś coraz częściej jest naturalnym przedłużeniem wakacji – ocenia Jacek Łopatowski, dyrektor ds. rozwoju sieci Solarento.
Zdaniem firmy w kolejnych miesiącach o wynikach właścicieli apartamentów będą decydować nie tylko lokalizacja, lecz także jakość zarządzania, elastyczna polityka cenowa i zdolność dotarcia do nowych grup klientów.


.jpg)





