Rosnące ceny nie skłaniają większości turystów do rezygnacji z wyjazdów. Zamiast tego podróżni szukają tańszych lotów, wybierają mniej kosztowne kierunki, skracają pobyty i ograniczają wydatki już na miejscu. Najnowsze dane Skift Research pokazują, że wakacje pozostają dla konsumentów priorytetem, ale coraz większej presji podlegają poszczególne elementy podróży.

Według opublikowanego 14 sierpnia raportu State of Travel 2026, 52 proc. badanych deklaruje, że mimo rosnących cen nadal będzie podróżować, ale dostosuje swoje plany do wyższych kosztów. Kolejne 36 proc. zamierza wyjeżdżać bez ograniczania wydatków.
Znacznie mniejsza jest grupa osób gotowych zrezygnować z podróży. Tylko 9 proc. respondentów deklaruje, że będzie podróżować mniej, niż wcześniej planowało, a zaledwie 1 proc. zamierza przełożyć lub całkowicie odwołać wyjazd.
Badanie przeprowadzono wśród 830 podróżnych z czterech dużych rynków: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Chin i Indii.
Najpierw tańszy lot i kierunek
Najczęstszym sposobem ograniczania kosztów jest poszukiwanie tańszego transportu lotniczego. Taką strategię wskazało 37 proc. ankietowanych.
Po 30 proc. badanych deklaruje wybór tańszej destynacji albo skrócenie długości pobytu. 23 proc. chce ograniczyć wydatki na atrakcje, gastronomię i doświadczenia już podczas podróży, natomiast co piąty respondent dopuszcza wybór obiektu noclegowego o niższym standardzie.
W przypadku krótszych podróży 17 proc. badanych rozważa zastąpienie samolotu koleją lub autobusem.
Dane pokazują więc nie tyle spadek zainteresowania podróżowaniem, ile zmianę sposobu konstruowania wakacyjnego budżetu. Konsument stara się zachować sam wyjazd, szukając oszczędności w jego poszczególnych elementach.
Nie wszystkie segmenty odczują presję tak samo
Z punktu widzenia branży istotne jest, gdzie turyści zamierzają szukać oszczędności. Najbardziej narażone są te elementy podróży, które klient może stosunkowo łatwo zastąpić tańszą alternatywą lub z nich zrezygnować.
Dotyczy to nie tylko przewoźników i hoteli. Niemal co czwarty badany wskazuje na możliwość ograniczenia wydatków na restauracje, atrakcje i doświadczenia. Oznacza to, że rosnący popyt na samą podróż nie musi automatycznie oznaczać równie dobrych wyników wszystkich przedsiębiorstw funkcjonujących w destynacji.
Dane są interesujące także w kontekście obserwowanych w Polsce zmian zachowań wakacyjnych. Analiza OLX, którą niedawno opisywaliśmy, wskazywała m.in. na rosnące zainteresowanie mniejszymi miejscowościami oraz noclegami z aneksami kuchennymi, pozwalającymi lepiej kontrolować całkowity koszt pobytu. W obu przypadkach mechanizm jest podobny: turysta nie chce rezygnować z urlopu, ale szuka większej kontroli nad jego budżetem.
Dla branży może to oznaczać, że w warunkach wysokich cen coraz ważniejsza będzie nie tylko sama cena produktu, ale możliwość zaoferowania klientowi różnych sposobów zmieszczenia się w założonym budżecie – poprzez długość pobytu, standard, termin, transport lub zakres dodatkowych usług.


.jpg)





