Od 10 kwietnia w Unii Europejskiej zacznie obowiązywać nowy system kontroli granicznych, który może wpłynąć na funkcjonowanie portów lotniczych w całej Europie.

Wdrożenie Entry/Exit System (EES) oznacza zmiany przede wszystkim dla podróżnych spoza UE, ale ich skutki odczują również pasażerowie z krajów członkowskich.
Nowy system wprowadza cyfrową rejestrację wjazdów do i wyjazdów ze strefy Schengen, zastępując tradycyjne stemplowanie paszportów. Przy pierwszym przekroczeniu granicy podróżni spoza Unii będą musieli przekazać dane biometryczne, w tym wizerunek twarzy lub odciski palców.
Zmiana obejmie m.in. obywateli Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Kanady czy Australii podróżujących do Europy na krótkie pobyty.
Choć formalnie nowe przepisy nie dotyczą obywateli UE, mogą wpłynąć na ogólną przepustowość lotnisk. Najbardziej narażone na zakłócenia będą duże huby przesiadkowe, takie jak Paryż, Rzym, Barcelona czy Amsterdam.
W pierwszym okresie funkcjonowania systemu należy spodziewać się dłuższych kolejek, zmian w organizacji ruchu pasażerów oraz większego obciążenia służb granicznych. Na części lotnisk pojawią się również kioski samoobsługowe do rejestracji danych.
Start systemu przypada na początek intensywnego sezonu turystycznego w Europie. Wiosna to okres wzmożonych podróży typu city break oraz wyjazdów świątecznych, co dodatkowo zwiększa presję na infrastrukturę lotniskową. W praktyce oznacza to kumulację ruchu w krótkich przedziałach czasowych, szczególnie przy przylotach międzykontynentalnych. Każde wydłużenie procedury kontroli granicznej może powodować efekt domina i wpływać na kolejne operacje.
Eksperci wskazują, że kluczowe będą pierwsze tygodnie funkcjonowania systemu, kiedy zarówno pasażerowie, jak i personel lotnisk będą dostosowywać się do nowych procedur. W tym czasie podróżni powinni uwzględnić dodatkowy czas na odprawę, zwłaszcza przy przesiadkach. Znaczenie ma również przygotowanie dokumentów do kontroli oraz ścisłe stosowanie się do oznaczeń na lotniskach, gdzie mogą pojawić się wydzielone strefy dla pasażerów objętych systemem EES.
Docelowo system ten ma usprawnić zarządzanie granicami i zwiększyć poziom bezpieczeństwa dzięki pełnej cyfryzacji danych o ruchu podróżnych. Krótkoterminowo jednak branża lotnicza i turystyczna musi się przygotować na przejściowe utrudnienia operacyjne. Wobec rosnącego ruchu pasażerskiego w Europie wdrożenie systemu będzie jednym z kluczowych testów dla przepustowości lotnisk w nadchodzącym sezonie. O





