Jakie będą wakacje Polaków

Jak zawsze u progu sezonu trwają próby oszacowania, gdzie, jak i za ile wyjadą tego lata Polacy. W tym roku liczba zmiennych elementów, które mają na to wpływ, jest wyjątkowo duża.

rt 2021 06b 18

To, że internet jest głównym źródłem informacji i kanałem zakupu również w turystyce, jest dziś oczywiste. Szczególnie interesujące są więc dane z tego źródła. Tu zaś pozycja Google nie podlega dyskusji. Jak więc, zdaniem internetowego potentata, będą wyglądały wakacje Polaków? Wiele wskazuje na to że 2021 r., pomimo trwającej pandemii, będzie bardziej przyjazny do realizowania podróżniczych planów. Jak podaje Google, w ostatnim miesiącu siedem na 10 wyszukiwań związanych z podróżami dotyczyło miejsc w Polsce, a 31 proc. było związanych z zagranicą. Jest to wyraźna zmiana w porównaniu z 2020 r., kiedy to kierunki w Polsce zdecydowanie przeważały, stanowiąc aż 84 proc. podróżniczych wyszukiwań. Czy oznacza to powrót do podróży sprzed pandemii? Jakie inne trendy możemy zaobserwować w Google? Odmrożenie branży turystycznej w połączeniu ze stopniowym znoszeniem niektórych obostrzeń, rosnącą liczbą zaszczepionych osób oraz międzynarodowymi ustaleniami dotyczącymi możliwości podróżowania, dają Polakom większą nadzieję na realizację tegorocznych urlopowych planów. Odzwierciedlają to także hasła wpisywane przez użytkowników w wyszukiwarce Google. W ciągu ostatnich czterech tygodni liczba wyszukiwań związanych z turystyką wzrosła o 32 proc. w skali miesiąc do miesiąca. 

CZĘŚCIEJ SZUKAMY W POLSCE

W maju 2021 r. 69 proc. wyszukiwań związanych z podróżami w polskiej wersji Google dotyczyło lokalizacji w Polsce, a kierunki zagraniczne stanowiły 31 proc. Liczby te bliskie są danym sprzed pandemii: w maju 2019 r. zapytania o miejsca w Polsce wynosiły 60 proc. Ze względu na obostrzenia w podróżach zagranicznych, zupełnie odwrotny trend obserwowaliśmy w 2020 r.: wtedy aż 84 proc. zapytań związanych z podróżami w polskiej wersji Google dotyczyło polskich lokalizacji, a tylko 16 proc. zagranicznych. Jakie kierunki zagraniczne cieszą się wśród Polaków największym zainteresowaniem w 2021 r.? W czołówce znajdują się kolejno: Włochy, Chorwacja, Grecja i Hiszpania. Co ciekawe, w pierwszej ósemce w tym roku znalazły się także Turcja, Egipt, Dominikana oraz Malediwy. To właśnie Dominikana zaliczyła największy wzrost popularności podczas pandemii, gdyż zarówno w 2019, jak i 2020 r. uplasowała się w trzeciej dziesiątce najczęstszych wyszukiwań. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że kraj ten nie wprowadził obowiązkowej kwarantanny dla turystów po przyjeździe oraz konieczności okazania negatywnego testu na COVID-19. 

PARKI NARODOWE NA TOPIE

W 2020 r. w wyszukiwarce Google wyraźnie dało się zauważyć, że Polacy planują wypoczynek w miejscach położonych blisko natury, takich jak parki narodowe czy góry (popularnością cieszyły się takie hasła jak: Tatrzański Park Narodowy, Puszcza Białowieska, Poleski Park Narodowy, Pustynia Błędowska, Turbacz). W tym roku miejsca te są wyszukiwane rzadziej, a prym wiodą atrakcje takie jak Energylandia, zoo we Wrocławiu czy Zamek Czocha. ‒ Bardzo często szukamy miejsc położonych w obrębie województwa, w którym mieszkamy. Może to być spowodowane planowaniem krótszych urlopów lub długich weekendów ‒ komentuje Antoni Andruszkiewicz, travel industry manager w Google. ‒ O ile w poprzednim roku Polacy wybierali miejsca i atrakcje na uboczu, z dala od innych ludzi i blisko natury, o tyle w 2021 wśród najpopularniejszych wyszukiwań znalazły się już miejsca bardziej zaludnione: parki rozrywki lub znane kurorty wakacyjne: Karpacz, Krynica-Zdrój, Szklarska Poręba, Kołobrzeg, Międzyzdroje. Na popularności straciły hasła takie jak: Biebrzański Park Narodowy, Jezioro Lazurowe, Tatrzański Park Narodowy. 

DOKĄD SAMOLOTEM

Większe ułatwienia w podróżach zagranicznych sprawiły, że Polacy szukają w Google połączeń lotniczych do różnych krajów. W tym przypadku w 2021 r. czołówka zestawienia urlopowych destynacji jest podobna do tej z lat ubiegłych: Hiszpania, Włochy, Grecja oraz Chorwacja. W ostatnich tygodniach popularność zyskały też takie hasła jak loty do Chorwacji, Madera loty oraz Malta loty, a także loty do Albanii i loty do USA. ‒ Hasła dotyczące lotów są najczęściej bardziej szczegółowe, gdy dotyczą dwóch krajów: Hiszpanii i Włoch. Szukamy biletów do konkretnych miast i regionów w tych krajach. Zauważyliśmy wzrost zainteresowania lotami na Teneryfę, do Barcelony czy na Majorkę, zaś wśród włoskich miejscowości Polaków interesowały loty do Rzymu, na Sardynię lub Sycylię ‒ tłumaczy Jacek Bisiński, travel consultant w Google. ‒ Mniej konkretni jesteśmy, jeśli chodzi o mniej znane kierunki. Albania znacząco wzrosła w wynikach wyszukiwań, ale były to wyszukiwania ogólne, typu: lot do Albanii. 

GDZIE SPAĆ?

Szukając dogodnego zakwaterowania na urlop, Polacy coraz częściej wybierają agroturystyki (wzrost o 32 proc. w porównaniu z rokiem 2019) lub campingi (wzrost o 46 proc. w porównaniu z rokiem 2019). Chociaż wciąż hotele to liczebnie najczęściej wpisywane hasło w kwestii zakwaterowania, bardziej oryginalne miejsca noclegowe, takie jak glamping lub agroturystyki to najszybciej rosnący na popularności trend. ‒ Podobnie jak rok temu, wyraźnym trendem jest popularność hasła agroturystyka. Wyszukiwania z tą frazą wzrosły o 32 proc. w 2021 r. w porównaniu z 2020, kiedy to hasło zaliczyło prawdziwy boom popularności ‒ mówi Jacek Bisiński. ‒ Jednak w tym roku mamy jeszcze jeden bardzo ciekawy trend, a mianowicie kampery i glamping. I tak jak kampery zaliczyły wzrost o 33 proc. rok do roku, a fraza przyczepa kempingowa urosła o prawie 100 proc. w przeciągu dwóch lat, to glamping wzrósł o 400 proc. 

JAK PLANUJEMY I ILE WYDAMY

Z punktu widzenia branży turystycznej i prognoz, poza informacjami, gdzie i jak zamierzają wypoczywać Polacy, kluczowe jest pytani: ile zamierzają wydać? Na to pytanie poszukał odpowiedzi w swoim badaniu Provident. Barometr Providenta, bo tak nazywa się badanie, obejmuje nie tylko spawy finansowe, ale ogólnie plany urlopowe Polaków. Dodatkowej wartości dodaje mu fakt, że jest to badanie cykliczne, a więc można je odnieść do lat poprzednich. Nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że w tym roku niemal połowa pytanych przyznała, że pandemia wciąż wpływa na ich plany na tegoroczne wakacje. Do najważniejszych czynników, które braliśmy pod uwagę, należą obawy o bezpieczeństwo i zdrowie oraz niepewność, jak sytuacja pandemiczna będzie się kształtować w momencie wyjazdu. Podobnie było zresztą rok temu. W zeszłorocznej edycji Barometru Providenta aż 65 proc. respondentów, którzy zdążyli podjąć urlopowe decyzje przed pandemią, musiało je zrewidować. W tym roku, sytuacja jest nieco łatwiejsza – już na etapie planowania możemy uwzględnić pandemiczne realia. Jak wynika z najnowszego Barometru, aż 48,2 proc. bierze je pod uwagę podczas ustalania szczegółów wakacyjnego wyjazdu. 

RACZEJ W KRAJU

W tym roku Polacy niezwykle ostrożnie planują urlopy. Co trzeci z nas deklaruje, że wolne dni spędzi na wyjeździe, ale w kraju. Niemal 30 proc. pozostanie w domu, a co czwarty nie podjął jeszcze żadnej urlopowej decyzji. Zaledwie 7,8 proc. planuje urlop za granicą, a 6 proc. odpocznie i w Polsce, i poza jej granicami. – Pandemia mocno wpływa na nasze decyzje dotyczące wakacji, choć niektórzy deklarują, że nie biorą jej pod uwagę podczas planowania urlopu. Z drugiej strony, badania pokazują, że jesteśmy spragnieni wyjazdów, bo w ubiegłym roku ponad połowa z nas została w domu – podkreśla Karolina Łuczak, rzeczniczka Provident Polska. – W tym roku kierowała nami przede wszystkim ostrożność – zarówno w kwestiach dotyczących naszego zdrowia i bezpieczeństwa, jak i finansów. Wolimy od razu zaplanować pewny urlop lub przełożyć go na późniejszy termin, niż znowu zmieniać plany na ostatnią chwilę, jak w ubiegłym roku. Biorąc to pod uwagę, zdecydowanie rzadziej niż w czasach sprzed pandemii będziemy wyjeżdżać za granicę – dodaje Karolina Łuczak. Wśród osób, które deklarują, że biorą pod uwagę pandemię, 36,2 proc. zawiesza z jej powodu plany i czeka na rozwój sytuacji. Około 30 proc. zaznaczyło, że rezygnuje w tym roku z wypoczywania za granicą. 17,6 proc. dokonało zmian dotyczących miejsca wypoczynku, a niewiele mniejszy odsetek przekłada urlop na 

późniejszy termin. ZDROWIE PRZEDE WSZYSTKIM

Głównym czynnikiem związanym z pandemią, który wpływa na nasz urlop, są obawy o zdrowie i bezpieczeństwo – wskazuje tak 51,6 proc. respondentów, którzy podczas planowania wakacji biorą pod uwagę kwestie związane z koronawirusem. Niewiele niższy odsetek, bo 50,3 proc., podkreśla niepewność co do sytuacji epidemicznej w momencie wyjazdu. Wielu pytanych zwraca uwagę także na aspekty związane z obostrzeniami w przypadku zagranicznych podróży. Dla co czwartego ważną kwestią, wpływającą na zamierzenia związane z urlopem, jest konieczność przeprowadzenia testu na COVID przed wyjazdem i po powrocie do kraju. Co piąty wskazał natomiast na konieczność szczepień związaną z wprowadzeniem paszportów covidowych. 

ILE WYDAMY

W tym roku na urlop planujemy przeznaczyć średnio 2123 zł na osobę. Jednocześnie niemal 30 proc. zamierza zmieścić się w 1 tys zł. Na drugim biegunie jest 23,4 proc. badanych, którzy chcą wydać 3 tys zł lub więcej. Co ciekawe, respondenci mają bardzo zróżnicowane opinie o tym, jak pandemia wpływa na koszty. Około 38 proc. twierdzi, że ich tegoroczne plany są skromniejsze finansowo. Natomiast 27,6 proc. uważa, że niepewność związana z pandemią sprawia, iż koszty urlopu są większe. Odsetek respondentów, którzy twierdzą, że koronawirus nie ma wpływu na wakacyjne wydatki, wynosi 22,1 proc.



OPR. ANDRZEJ JARCZE

Wydanie: 6/2021, ANALIZA
W najnowszym wydaniu
 




Strefa prenumeratora
ARCHIWUM ONLINE RYNKU TURYSTYCZNEGO:
Login:
Hasło:
Zapomniałem hasło


E-tygodnik
Bądź na bieżąco
Jeżeli chcesz otrzymywać w każdy poniedziałek przegląd najważniejszych informacji branżowych, zapisz się do listy subskrybentów.



Jeżeli chcesz wypisać się z listy odbiorców newslettera, wpisz adres e-mailowy i kliknij "rezygnuję".
Twój e-mail