Grupa Emirates zakończyła rok finansowy 2025–2026 z najlepszymi wynikami w swojej historii. Rekordowe przychody, najwyższy w historii poziom gotówki i pozycja najbardziej rentownej linii lotniczej świata pokazują, że dubajski gigant skutecznie wykorzystuje globalny boom na podróże lotnicze. Co istotne, wyniki osiągnięto mimo poważnych zakłóceń w ruchu lotniczym w regionie Zatoki Perskiej pod koniec roku finansowego.

Grupa Emirates wypracowała zysk przed opodatkowaniem na poziomie 24,4 mld dirhamów ZEA (6,6 mld dolarów), czyli o 7 proc. wyższy niż rok wcześniej. Przychody wzrosły do rekordowych 150,5 mld AED, a poziom gotówki osiągnął 59,6 mld AED. Sam przewoźnik Emirates odpowiadał za zdecydowaną większość tego wyniku, notując 22,8 mld AED zysku przed opodatkowaniem i utrzymując najwyższą rentowność w światowej branży lotniczej.
To kolejny rok, w którym Dubaj potwierdza swoją rolę jednego z najważniejszych globalnych hubów lotniczych. Emirates przewiozły ponad 53 mln pasażerów, utrzymując siatkę połączeń obejmującą 152 miasta w 80 krajach. W ostatnich miesiącach linia uruchomiła nowe trasy do Da Nang, Shenzhen, Siem Reap i Hangzhou, jednocześnie zwiększając częstotliwość lotów na wielu istniejących kierunkach.
Szejk Ahmed bin Saeed Al Maktoum, prezes i dyrektor generalny Emirates Airline i Grupy Emirates, podkreślał, że kluczowe znaczenie dla utrzymania stabilności miały wieloletnie inwestycje Dubaju w infrastrukturę lotniczą. Szczególnie ważne okazały się one po wydarzeniach z końca lutego, gdy działania militarne w regionie doprowadziły do dużych zakłóceń w ruchu lotniczym na Bliskim Wschodzie.
Według władz przewoźnika Emirates i dnata szybko wdrożyły procedury kryzysowe, utrzymując ciągłość operacji pasażerskich i cargo. Szczególną rolę odegrał segment przewozów towarowych, który został dodatkowo wzmocniony, aby zabezpieczyć przepływ ładunków przez Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Dla podróżnych istotne są również inwestycje w flotę i komfort podróży. W minionym roku Emirates odebrały 15 nowych Airbusów A350, wyposażonych m.in. w klasę Premium Economy i nową generację systemu rozrywki pokładowej. Przewoźnik kontynuował też wart 5 mld dolarów program modernizacji starszych samolotów — do tej pory odświeżono już 91 maszyn.
Linia mocno stawia również na technologie. W listopadzie ogłoszono współpracę z Starlink, dzięki której pasażerowie mają zyskać szybki internet pokładowy. Do końca marca system działał już na 21 samolotach Emirates.
Duże znaczenie dla wyników grupy miał także rozwój działalności cargo. Emirates SkyCargo przewiozły 2,4 mln ton ładunków, zwiększając przewozy o 3 proc. Wsparciem dla segmentu było wprowadzenie nowych frachtowców Boeing 777F oraz rozwój usług logistycznych, w tym międzynarodowego systemu dostaw door-to-door Emirates Courier Express.
Równolegle rozwija się dnata — należąca do grupy firma zajmująca się obsługą lotniskową, cateringiem i usługami turystycznymi. Spółka zwiększyła przychody o 12 proc., do rekordowych 23,6 mld AED. Dynamicznie rosły przede wszystkim operacje lotniskowe i cateringowe, napędzane odbudową globalnego ruchu lotniczego.
Grupa Emirates nie zwalnia również tempa inwestycji. W roku 2025–2026 przeznaczyła 17,9 mld AED na nowe samoloty, technologie, infrastrukturę i rozwój zaplecza operacyjnego. Podczas Dubai Airshow 2025 przewoźnik zamówił kolejne 65 Boeingów 777-9 i 8 Airbusów A350-900. Łącznie portfel zamówień obejmuje już 367 samolotów, których dostawy zaplanowano aż do 2038 roku.
Jednocześnie przewoźnik podkreśla, że obecna sytuacja geopolityczna pozostaje wyzwaniem. Władze Emirates zwracają uwagę na niestabilność w regionie oraz wpływ konfliktów na ruch lotniczy i handel. Firma zapewnia jednak, że dzięki wysokim rezerwom finansowym oraz zabezpieczeniu dostaw paliwa do 2028–2029 roku jest przygotowana na dalsze turbulencje.
Dla branży turystycznej i lotniczej wyniki Emirates są wyraźnym sygnałem, że globalny popyt na podróże międzynarodowe pozostaje bardzo silny. Dubaj konsekwentnie umacnia swoją pozycję jednego z najważniejszych punktów przesiadkowych świata, a Emirates — mimo rosnącej konkurencji i napięć geopolitycznych — pozostają jednym z największych beneficjentów odbudowy rynku lotniczego.




