2 grudnia w Senacie RP odbyła się konferencja „Turystyka przyszłości – badania, gospodarka, prawo”, włączona w posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej i Innowacyjności. W jednym miejscu spotkali się przedstawiciele rządu, samorządów, GUS i branży – a tematyka pokazała, że sektor turystyczny wchodzi w fazę, w której dane, regulacje i polityka promocji będą decydować o jego kształcie bardziej niż dotąd.

Bezpieczeństwo i wizerunek państwa jako fundament ruchu turystycznego
Wystąpienia polityków otwierających debatę miały wyraźny, strategiczny ton. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz konsekwentnie łączył turystykę z bezpieczeństwem – jako warunkiem wzrostu ruchu przyjazdowego. Wskazywał, że stabilność wewnętrzna i skuteczność ochrony granic przekładają się na odbudowę przyjazdów, choć wschodnie regiony kraju odczuły wyraźny spadek ruchu transgranicznego i będą wymagały osobnych działań promocyjnych.
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki akcentował „modę na Polskę” oraz potrzebę jej wykorzystania poprzez duże wydarzenia sportowe. W tej logice ewentualne Igrzyska Olimpijskie stają się narzędziem promocyjnym i impulsem infrastrukturalnym także dla turystyki – nie tylko sportu.
Twarde dane: sektor odbił po pandemii, ale geografia ruchu pozostaje nierówna
Sekretarz stanu Ireneusz Raś przedstawił aktualny obraz rynku na podstawie danych MSiT i GUS. Wartość sektora turystycznego w PKB wzrosła do 173 mld zł w 2024 roku, a prognozy na 2025 mówią o udziale przekraczającym 5 proc. To powrót do poziomów sprzed pandemii, choć przy innej strukturze ruchu.
Według szacunków do Polski w 2024 roku przyjechało 19,7 mln turystów zagranicznych, a w 2025 liczba ta ma przekroczyć 21 mln. Wzrost dotyczy jednak głównie dużych miast i najpopularniejszych regionów. Część województw wschodnich pozostaje wyraźnie poniżej średniego obłożenia.
W budżecie państwa na 2025 rok zaplanowano 10 mln zł na działania niwelujące postrzeganie Polski jako kraju przyfrontowego – środki kierowane przede wszystkim do Warmii i Mazur, Podlasia, Lubelszczyzny i Podkarpacia.
Najem krótkoterminowy: regulacja, która przesądzi o funkcjonowaniu wielu destynacji
Najbardziej wyczekiwaną częścią wystąpienia Rasia były zapowiedzi dotyczące najmu krótkoterminowego.
Projekt ustawy jest już przygotowany i skierowany do dalszych prac rządowych. Kluczowe jest to, że resort nie planuje eliminacji tego segmentu – co postulują niektóre środowiska miejskie – lecz jego uporządkowanie.
Raś podkreślił, że przy ok. 100 tys. lokali działających w formule najmu turystycznego hotele nie są w stanie obsłużyć całego ruchu w razie nagłej likwidacji tej formy zakwaterowania. Dlatego kierunek to regulacja, nie wygaszenie, oraz minimum dwuletni okres dostosowawczy, by właściciele mogli zdecydować, czy pozostają w branży, czy wracają z lokalami na rynek mieszkaniowy.
Dla wielu miast – zwłaszcza tych zmagających się z lokalnymi napięciami między mieszkańcami a ruchem turystycznym – to ustawa, która może przeorganizować strukturę podaży na lata.
Opłata turystyczna: dostęp dla dużych miast i porządkowanie systemu
Drugim filarem planowanych zmian jest nowy model opłaty turystycznej.
Raś podkreślał, że nie jest to „nowy podatek”, lecz uporządkowanie systemu, który dziś obejmuje tylko gminy uzdrowiskowe i spełniające kryteria klimatyczne. W praktyce oznacza to, że największe destynacje – Kraków, Zakopane, Warszawa, Wrocław, Poznań – nie mogą pobierać żadnej opłaty mimo największego obciążenia infrastrukturą.
Projekt ma to zmienić i stworzyć jednolity, komplementarny mechanizm dostępny również dla dużych ośrodków turystycznych. Ważny będzie jednak sposób rozdysponowania wpływów – samorządy będą domagać się, by środki trafiały realnie na infrastrukturę, a nie zasilały budżet ogólny.
To temat, który bezpośrednio dotyczy zarówno JST, jak i operatorów obiektów, organizatorów turystyki oraz mieszkańców obciążonych masową turystyką.
Nowa rola danych: GUS przechodzi na modele wysokiej częstotliwości
GUS i MSiT zapowiedziały daleko idące zmiany w sposobie monitorowania ruchu turystycznego.
Model oparty na ankietach i sprawozdawczości ma zostać uzupełniony o dane z telefonii komórkowej, systemów płatniczych, narzędzi smart city i zobrazowań satelitarnych. Rezultatem ma być pełniejsze Obserwatorium Turystyczne i rozszerzenie Systemu Rejestrów Publicznych w Turystyce.
GUS już teraz wykazał, że dzięki nowym metodom można doszacować skalę podróży jednodniowych – co przełożyło się na dodatkowy miliard zł w statystykach. Dla samorządów, touroperatorów i inwestorów oznacza to dostęp do dokładniejszych danych o realnych przepływach turystów, nie tylko o noclegach.
Zmiana personalna w POT: nominacja Magdaleny Krucz
Podczas obrad wręczono nominację Magdalenie Krucz na prezeskę Polskiej Organizacji Turystycznej. To moment symboliczny: POT ma odegrać dużo większą rolę w promocji zagranicznej, w kampaniach dla regionów wschodnich oraz w budowie „Domu Terytorialnych Marek Turystycznych”.

Dla rynku turystycznego oznacza to, że najbliższe miesiące będą testem skuteczności POT – zarówno w promocji zagranicznej, jak i w koordynacji działań regionalnych.
Gdzie ta debata zostawia rynek turystyczny
Konferencja w Senacie otworzyła proces, który w kolejnych miesiącach będzie decydował o kształcie polskiej turystyki: od regulacji miejskich, przez wpływy samorządów, po dane i promocję międzynarodową.
Regulacja najmu krótkoterminowego, nowa opłata turystyczna i wzmocnienie systemu danych to zmiany, które bezpośrednio dotkną organizatorów turystyki, samorządy, operatorów obiektów i lokalne społeczności.
Branża – choć aktywna w dialogu – będzie musiała pilnować, by projektowane przepisy faktycznie wzmacniały potencjał regionów i profesjonalną infrastrukturę turystyczną, zamiast dokładać kolejnych obciążeń.





