Za trzy tygodnie w Sejmie ustawa o najmie krótkoterminowym     polska

- Myślę, że za trzy tygodnie będziemy gotowi do tego, żeby rozpocząć debatę w Sejmie – zapowiedział Ireneusz Ireneusz Raś wiceminister sportu i turystyki w programie “Trzy pytania na koniec dnia” u Beaty Lubeckiej w Radiu ZET. 

Plan zakłada, że ustawa weszłaby w życie jeszcze w tym roku. - Wynegocjowaliśmy z wszystkimi naszymi partnerami, szczególnie tymi, którzy mają obowiązek potem wdrażać te przepisy, czyli z samorządami, że wszystkie przepisy, będą wchodzić tak od 15 października. Tak, żeby nie zakłócić też w tej chwili wysokiego sezonu turystycznego - przekazał Ireneusz Ireneusz Raś. 

W przepisach będą też kary. Ale nie za hałas. - Kary za to, że ktoś nie zgłosi takiego lokalu będą wynosiły do pięćdziesięciu tysięcy złoty - mówił.  

- My już dzisiaj założyliśmy trzy czwarte kont do tego rejestru centralnego, który jest obowiązkiem wynikającym z rozporządzenia unijnego. Mamy to narzędzie, już z gminami współpracujemy, żeby nauczyć się współpracy w tym zakresie. Będziemy starać się oczywiście ten czas zaraz po wejściu w życie wykorzystać na nadawanie tych numerów. - tłumaczył wiceminister.

Ustawa zakłada obowiązkową rejestrację. Właściciele będą musieli uzyskać numer identyfikacyjny lokalu, który będzie w centralnym wykazie turystycznych obiektów noclegowych. Numer będzie umieszczony w ogłoszeniach na platformach, gdzie dokonuje się rezerwacji. 

- Kara może być też dla platformy pośredniczącej, bo ona nie może przyjąć ogłoszenia bez numeru - dodał Ireneusz Raś. 

Z drugiej strony wice szef ministerstwa Sportu i Turystyki podkreślił, że jego resort nie chce nikomu zrobić krzywdy i jest gotowy by z samorządami cały czas pracować, a minister już dziś prowadzi na ten temat spotkania w wielu miejscach.

- Samorządy chcą mieć prawo żeby móc nadmierny najem krótkoterminowy eliminować i takie prawo dostają po kilku latach vacatio legis - przekazał. 

W innej części rozmowy minister stwierdził, że 60 procent osób korzystających z najmu krótkoterminowego w Polsce, to są rodziny, polskie, wielodzietne. Dodał, że problematyczni najmujący “to 1 procent wszystkich”.  

- Powiem tak, nie stać polskich rodzin - wskazał Ireneusz Raś. - W popularnych destynacjach turystycznych w Polsce, Sopot, Gdańsk, Kraków, Zakopane, rodziny udając się tam korzystają właśnie z popularnych platform rezerwacyjnych i wynajmują mieszkania - tłumaczył.  

Stwierdził, że “nie ma dziś w istocie potwierdzonego faktu, że mamy problem z wybrykami i problematycznymi kwestami w związku z najmem krótkoterminowym”.  

Podkreślił, że jednocześnie wzrastają wpływy z turystyki zagranicznej w Polsce. - W 2025 roku 180 mld zł do budżetu, 5 procent PKB kraju to wpływ do budżetu z turystyki. Rok do roku jest wzrost - zarzekał się Ireneusz Raś.  

- Polska jest wciąż słabo rozpoznawalną destynacja turystyczną zagranicą, ale wedle danych europejskich, jesteśmy na drugim miejscu w UE względem przyrostu turystów z zagranicy - przekonywał. 

Ireneusz Raś zapowiedział w tej samej rozmowie “czek turystyczny” dla czterech województw na ścianie wschodniej: podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, lubelskiego i podkarpackiego, jeszcze w tym roku i powiedział, że odpowiedni dokument jest już podpisany.

Ile będzie wynosił taki czek? - Między 300 a 600 zł. Na jeden wyjazd trzeba będzie spędzić co najmniej dwie noce - powiedział. - Czek, a nie bon, bon bardziej socjalny, czek bardziej progospodarczy - dodał. 

- Moim marzeniem jest, żeby taki czek był w każdym regionie Polski, docelowo. Żeby w niskich stanach turystycznych była taka oferta. I była oferta dla rodzin z kartą wielkiej rodzin i dla seniorów - oceniał Raś.  I zadeklarował, że rozwiązanie zacznie obowiązywać w tym roku w czterech województwach od września do listopada, czyli w niskim sezonie po wakacjach.