Jezioro kojarzy się zwykle z niewielkim akwenem ukrytym wśród lasów albo gór. Są jednak miejsca, gdzie trudno uwierzyć, że patrzymy na jezioro. Horyzont znika gdzieś w oddali, fale rozbijają się o brzeg, a po wodzie kursują statki przypominające morskie promy. Niektóre z tych zbiorników mają własne plaże, porty i nadmorską atmosferę.
O to pięć europejskich jezior, które potrafią sprawić, że zapomnimy o tym, iż znajdujemy się setki kilometrów od morza.
BALATON. WĘGIERSKIE MORZE
Żadne jezioro w Europie Środkowej nie dorobiło się takiego przydomka jak Balaton. Węgrzy od pokoleń nazywają go po prostu „swoim morzem”. Trudno się dziwić. To największe jezioro Europy Środkowej ma niemal 600 km² powierzchni i ponad 77 kilometrów długości.
Latem jego brzegi zamieniają się w jeden z największych kurortów regionu. Na południowym wybrzeżu dominują szerokie plaże i rodzinne miejscowości wypoczynkowe. Północna część jest bardziej malownicza. Wznoszą się tam wygasłe wulkany, rozciągają się winnice, a nad wodą górują historyczne miasteczka, takie jak Tihany czy Badacsony.
Dla wielu Polaków Balaton był pierwszym zagranicznym wakacyjnym kierunkiem jeszcze w czasach żelaznej kurtyny. Dziś przeżywa drugą młodość, przyciągając nie tylko plażowiczów, ale także miłośników żeglarstwa, rowerów i enoturystyki.
[...]
Prenumerata RYNKU TURYSTYCZNEGO to:
- Pewność, że otrzymasz wszystkie wydania miesięcznika prosto na biurko
- Dostęp do pełnych zasobów portalu www.rynek-turystyczny.pl (w tym archiwum dostępne wyłącznie dla prenumeratorów)
- Rabat uzależniony od długości trwania prenumeraty
- Wszystkie dodatkowe raporty tylko dla prenumeratorów
- Telefonicznie w naszym Biurze Obsługi Klienta pod nr 22 333 88 20
- Korzystając z formularza zamówienia prenumeraty zamieszczonego na stronie www.sklep.pws-promedia.pl





