Co najbardziej irytuje turystów?   badania rynku

Dzieci kopiące w fotel podczas podróży, głośna muzyka w miejscach publicznych i śmieci pozostawiane na plaży – to zachowania, które szczególnie irytują podróżnych. Badanie przeprowadzone na zlecenie Saily w 17 krajach pokazuje, że Polacy należą do grup najbardziej wyczulonych na część takich zachowań.

Saily zapytało mieszkańców 17 państw o zachowania turystów, które najbardziej im przeszkadzają, a także o te, do których sami się przyznają. W każdym z badanych krajów w ankiecie wzięło udział od 800 do 1501 osób w wieku 18–74 lata. Badanie objęło m.in. Polskę, Niemcy, Francję, Włochy, Hiszpanię, Wielką Brytanię, USA, Japonię i Australię.

Polacy najbardziej zirytowani kopaniem w fotel

Podczas samej podróży najbardziej irytującym zachowaniem dla Polaków okazało się pozwalanie dzieciom na kopanie, chwytanie lub wspinanie się po fotelu przed nimi. Wskazało je aż 66 proc. respondentów z Polski. To jeden z najwyższych wyników w całym zestawieniu.

Podobne odpowiedzi dominowały w większości badanych krajów. W 12 z 17 państw właśnie zachowanie dzieci wobec siedzenia znajdującego się z przodu było najczęściej wskazywanym źródłem irytacji.

Globalnie 52 proc. badanych uznało je za najbardziej uciążliwe. Kolejne miejsca zajęły odtwarzanie muzyki lub filmów bez słuchawek – 47 proc. – oraz głośne kłótnie i rozmowy, po 46 proc. wskazań. Tyle samo respondentów irytowały rozmowy przez telefon na głośniku oraz kaszel lub kichanie bez zasłaniania ust.

Śmieci na plaży irytują wszystkich

Po dotarciu do miejsca wypoczynku odpowiedzi były jeszcze bardziej zgodne. We wszystkich 17 krajach za najbardziej irytujące zachowanie uznano pozostawianie śmieci na plaży. Globalnie wskazało je 56 proc. respondentów.

Na kolejnych miejscach znalazły się głośne zachowanie w przestrzeni publicznej i pozostawianie dzieci bez nadzoru – po 42 proc., puszczanie głośnej muzyki – 39 proc. oraz zajmowanie leżaków ręcznikami na wiele godzin bez korzystania z nich – 35 proc.

W Polsce, po śmieceniu na plaży, najmocniej drażni właśnie głośna muzyka w miejscach publicznych. Wskazało ją 60 proc. polskich ankietowanych. To zachowanie wyróżnia Polskę na tle wielu innych rynków, gdzie częściej wskazywano głośne rozmowy lub dzieci biegające bez nadzoru.

Co robimy sami?

Badanie pokazuje też ciekawą różnicę między tym, co nas irytuje, a zachowaniami, do których sami się przyznajemy.

Najczęściej deklarowanym zachowaniem podczas podróży było rozmawianie z nieznajomymi – robiło tak 47 proc. respondentów. Zdejmowanie butów w samolocie lub innym środku transportu przyznało 28 proc., zajmowanie obu podłokietników 20 proc., a wstawanie natychmiast po lądowaniu samolotu 19 proc. badanych. 18 proc. przyznało, że klaszcze po lądowaniu.

Co ciekawe, te zachowania nie zawsze należą do tych najbardziej znienawidzonych. Największa rozbieżność dotyczy właśnie rozmów z obcymi – są bardzo częste, ale stosunkowo rzadko postrzegane jako problem.

Hałas wspólnym mianownikiem

Wyniki badania pokazują, że wiele najbardziej drażniących zachowań ma wspólny mianownik: hałas i naruszanie przestrzeni innych osób. Dotyczy to zarówno podróży samolotem czy pociągiem, jak i pobytu w kurorcie.

Saily wskazuje również, że tylko niewielka część respondentów deklaruje gotowość do bezpośredniego zwrócenia uwagi innemu turyście. Najczęściej robią to badani w USA, ale nawet tam jedynie 20 proc. deklaruje, że zawsze zareagowałoby na irytujące zachowanie.

Badanie zostało przeprowadzone wśród respondentów z 17 krajów, dlatego nie jest rankingiem „najgorszych turystów”, ale raczej pokazuje, które zachowania są najmniej akceptowane w różnych społeczeństwach.