Polskie Linie Lotnicze LOT uruchamiają specjalne rejsy powrotne dla turystów przebywających na Sri Lance i Malediwach. Loty na trasach Colombo–Warszawa oraz Male–Warszawa zaplanowano na 10 marca. Połączenia są realizowane we współpracy z biurami podróży i mają umożliwić powrót do kraju klientom zorganizowanych wyjazdów.

Jak poinformował przewoźnik, decyzja o uruchomieniu dodatkowych rejsów została podjęta w związku z bardzo ograniczonymi możliwościami opuszczenia regionu przez turystów.
Dodatkowe miejsca także dla turystów indywidualnych
Specjalne loty z Colombo i Male mają odbyć się 10 marca w godzinach porannych. W pierwszej kolejności przeznaczone są dla klientów biur podróży, jednak – w miarę dostępności – miejsca będą mogły zostać zaoferowane również turystom indywidualnym.
Sprzedaż biletów na te połączenia została powierzona wyłącznie autoryzowanym agentom: Weco-Travel, eTravel oraz LOT Travel.
Przewoźnik zapowiedział, że informacje dotyczące ewentualnych kolejnych rejsów powrotnych będą przekazywane na bieżąco.
Zakłócenia w ruchu lotniczym po eskalacji konfliktu
Uruchomienie dodatkowych połączeń ma związek z poważnymi zakłóceniami w ruchu lotniczym w regionie po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz działaniach odwetowych Teheranu wiele linii lotniczych wstrzymało lub ograniczyło operacje w regionie.
Loty odwołały m.in. linie Virgin Atlantic, Air Arabia, Norwegian Air Shuttle, Air France, KLM, Wizz Air, Lufthansa, Qatar Airways, Turkish Airlines, Bulgaria Air oraz Air India.
Także LOT zdecydował się na czasowe zawieszenie części połączeń na Bliski Wschód. Rejsy do Dubaju zostały anulowane do 6 marca, do Rijadu do 8 marca, natomiast połączenia do Tel Awiwu pozostają zawieszone co najmniej do 18 marca.
Trwa ewakuacja obywateli z regionu
Równolegle prowadzone są działania związane z powrotem obywateli z regionu objętego konfliktem. Jak poinformował rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór, od początku działań zbrojnych do Polski przyleciało 11 samolotów z Bliskiego Wschodu, którymi wróciło łącznie 2263 pasażerów.
W działania ewakuacyjne zaangażowane są również polskie siły zbrojne. Do transportu wykorzystano m.in. samoloty Boeing 737 oraz transportowe Herculesy. Decyzję o wsparciu ewakuacji wojskowymi statkami powietrznymi podjął premier Donald Tusk, a formalne postanowienie w tej sprawie podpisał prezydent Karol Nawrocki.
Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) ostrzegła wcześniej przed wysokim ryzykiem dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej Iranu oraz części państw sąsiednich i zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów w tym rejonie.
W związku z napiętą sytuacją podobne operacje repatriacyjne prowadzą również inne państwa europejskie, w tym Niemcy, Francja i Hiszpania.





