Popkultura coraz mocniej wpływa na nasze plany podróżnicze. Filmy, seriale i sagi kształtują zainteresowanie konkretnymi kierunkami turystycznymi, co określa się mianem efektu Emily w Paryżu. Instagram, TikTok i YouTube pełne są treści z planów filmowych, co przyspiesza decyzje o wyborze destynacji, co sprawdzili eksperci z FRU.pl analizując własne dane.

Liczba wyszukiwań lotów do Palermo wzrosła o 30% rok do roku (2024 vs. 2025), a Dubrownik zyskał na popularności dzięki serialowi „Gra o tron”. Branża turystyczna szybko wykorzystała ten trend, oferując tematyczne wycieczki i mapy dla fanów.
Turystyka filmowa w praktyce
„Władca pierścieni” przyczynił się do wzrostu turystyki w Nowej Zelandii o 40% w latach 2000-2006. Plan filmowy Hobbiton w Matamata przyciąga 350 tysięcy odwiedzających rocznie. Podobnie „Gra o tron” zwiększył zainteresowanie Dubrownikiem, gdzie najtańszy bilet z Warszawy kosztuje od 425 zł.
Wielka Brytania jako cel podróży filmowych
Nowa ekranizacja „Wichrowych wzgórz” zwiększy ruch w Yorkshire. Serial „Bridgertonowie” przyciąga turystów do Bath i Londynu, a „Harry Potter” cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, zwłaszcza „Warner Bros. Studio Tour London”.
Przyszłość turystyki filmowej
Podróże inspirowane popkulturą redefiniują turystykę, przekształcając destynacje w przestrzenie narracyjne. Rozwój technologii, jak funkcja wyszukiwania lotów na podstawie zdjęcia w aplikacji Fru, skraca drogę od inspiracji do zakupu.
Efekt Emily w Paryżu i rosnąca popularność turystyki filmowej wskazują na silny wpływ popkultury na wybory podróżnicze. Branża turystyczna szybko adaptuje się do tych trendów, oferując nowe doświadczenia dla fanów filmów i seriali.





