Unia Europejska wchodzi w decydującą fazę wdrażania nowego systemu kontroli granicznej. Jak potwierdziły instytucje unijne pod koniec marca, 10 kwietnia 2026 r. to ostateczny termin uruchomienia systemu Entry/Exit System na granicach zewnętrznych Wspólnoty.

Dla branży turystycznej oznacza to istotne zmiany jeszcze przed rozpoczęciem wysokiego sezonu.
Nowe zasady dla podróżnych spoza UE
System EES obejmie wszystkich podróżnych spoza Unii Europejskiej, w tym m.in. obywateli USA czy Wielkiej Brytanii. Przy wjeździe do strefy Schengen będą oni zobowiązani do przekazania danych biometrycznych – odcisków palców oraz skanu twarzy.
Nowe rozwiązanie ma zastąpić dotychczasowe ręczne stemplowanie paszportów i umożliwić dokładniejsze monitorowanie czasu pobytu cudzoziemców w UE.
Branża obawia się chaosu na granicach
Choć cel systemu – zwiększenie bezpieczeństwa i uszczelnienie kontroli – nie budzi większych kontrowersji, sektor turystyczny wskazuje na ryzyko poważnych utrudnień operacyjnych.
Największe obawy dotyczą pierwszych tygodni funkcjonowania EES, które zbiegną się z okresem wzmożonego ruchu wielkanocnego. Przedstawiciele branży ostrzegają przed możliwymi kolejkami na lotniskach i w portach morskich, szczególnie w krajach o dużym natężeniu ruchu przyjazdowego.
Wyzwanie dla lotnisk i przewoźników
Wdrożenie systemu oznacza konieczność dostosowania infrastruktury granicznej – od dodatkowych stanowisk kontroli po urządzenia do pobierania danych biometrycznych. To duże wyzwanie logistyczne dla portów lotniczych, służb granicznych oraz linii lotniczych, które będą musiały uwzględnić potencjalnie dłuższy czas obsługi pasażerów.
Eksperci zwracają uwagę, że nawet niewielkie wydłużenie procedur może przełożyć się na opóźnienia w obsłudze rejsów i zwiększone koszty operacyjne.
Kluczowy test przed sezonem letnim
Start EES w kwietniu będzie pierwszym poważnym sprawdzianem systemu w praktyce. Od jego sprawnego działania zależy nie tylko komfort podróżnych, ale też płynność ruchu turystycznego w całej Europie w nadchodzącym sezonie letnim.
Branża liczy, że wdrożenie przebiegnie bez większych zakłóceń, jednak pierwsze tygodnie funkcjonowania systemu będą kluczowe dla oceny jego realnego wpływu na podróżowanie do Europy.





