Słowacja zamyka 2025 rok historycznym wynikiem na rynku polskim. Jak wynika z danych Štatistický úrad Slovenskej republiky, kraj odwiedziło 390 854 Polaków. To wzrost o 20,7 proc. rok do roku i o 63 proc. więcej niż w rekordowym dotąd 2019 roku. Polska stała się jednym z kluczowych rynków przyjazdowych dla słowackiej turystyki.

Polacy odpowiadają już za 16,1 proc. wszystkich zagranicznych przyjazdów na Słowację, co daje drugie miejsce wśród rynków źródłowych. Jeszcze kilka lat temu udział ten nie przekraczał 10 proc. Dziś co szósty zagraniczny turysta w kraju pochodzi z Polski.
Wzrost dotyczy nie tylko liczby przyjazdów, ale także noclegów. W 2025 roku polscy turyści wykupili 928 967 noclegów, o 23,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Polska generuje już 16,5 proc. wszystkich noclegów zagranicznych gości. W 2019 roku było to 581 151 noclegów. Oznacza to wzrost o ponad 347 tys. w ciągu sześciu lat.
Kiedy, gdzie i na ile
Największy ruch przypada tradycyjnie na lipiec i sierpień, kiedy liczba przyjazdów przekracza 60 tys. miesięcznie. Mocne pozostają jednak również miesiące zimowe. Styczeń i luty należą do okresów z najwyższą liczbą noclegów, co potwierdza rosnącą popularność ośrodków narciarskich, kąpielisk termalnych i hoteli wellness.
Najczęściej wybierane regiony to kraj żyliński, preszowski i bratysławski. Te trzy obszary odpowiadają za niemal 80 proc. wszystkich noclegów realizowanych przez Polaków. Region preszowski, obejmujący m.in. Tatry Wysokie i uzdrowiska, zanotował w 2025 roku 227 919 noclegów z Polski.
Średnia długość pobytu wyniosła 2,4 nocy. Najdłużej Polacy zatrzymywali się w kraju nitrzańskim – średnio 2,6 nocy. Najkrócej w Bratysławie – 1,7 nocy. Stabilizacja średniej wskazuje na utrwalony model krótkich, intensywnych wyjazdów weekendowych i kilkudniowych.
Słowackie atuty
Jak podkreśla Slovakia Travel, o wyborze kierunku decyduje bliskość geograficzna, dobra dostępność samochodowa, brak bariery językowej oraz szeroka oferta aktywna. Wśród magnesów wymieniane są Tatry Wysokie i Niskie, kąpieliska termalne, city breaki w Bratysławie i Koszycach, a także rozwinięta infrastruktura narciarska i rosnąca oferta wellness.
– Polacy czują się na Słowacji swobodnie. To kierunek bliski kulturowo, bezpieczny i różnorodny. Widzimy rosnące zainteresowanie krótkimi wyjazdami weekendowymi i turystyką wellness – mówi Martin Pavlik, dyrektor przedstawicielstwa Slovakia Travel w Polsce. Zwraca uwagę również na konkurencyjność cenową wobec Alp i dalszych destynacji oraz dobrą relację jakości do ceny.
Z perspektywy rynku widać rosnącą powtarzalność wizyt. Coraz częściej Polacy przyjeżdżają kilka razy w roku – zimą na narty, wiosną do term i spa, latem w góry, jesienią na krótkie wyjazdy miejskie. To model sprzyjający destynacji położonej przy południowej granicy Polski, z dobrze rozwiniętą siecią dróg i autostrad.
Polska jest dziś jednym z najszybciej rosnących i jednocześnie najbardziej stabilnych rynków przyjazdowych dla Słowacji. Od 2022 roku liczba przyjazdów rośnie konsekwentnie z roku na rok. Jeśli obecna dynamika się utrzyma, 2026 rok może przynieść kolejny rekord, a Polska umocni pozycję jednego z najważniejszych partnerów turystycznych Słowacji.







