Szefowie europejskich linii lotniczych apelują do Unii Europejskiej o pilne zmiany w przepisach, które – ich zdaniem – coraz bardziej obciążają sektor i podnoszą ceny dla pasażerów. Podczas spotkania w Brukseli przedstawiciele branży wskazali przede wszystkim na rosnące koszty związane z systemem handlu emisjami oraz regulacjami dotyczącymi zrównoważonych paliw lotniczych.

Organizacja Airlines for Europe szacuje, że koszty regulacyjne jej członków wzrosły z poziomu z 2014 roku aż trzykrotnie – do 15,5 mld euro rocznie. Do 2030 roku mogą sięgnąć nawet 27,6 mld euro. Linie apelują o ograniczenie kosztów systemu EU Emissions Trading System i dostosowanie ich do globalnego mechanizmu CORSIA, a docelowo jego zastąpienie.
Droższe latanie po Europie
Według branży obecne przepisy stawiają europejskich przewoźników w gorszej sytuacji niż konkurencję spoza UE. Przykładowo czteroosobowa rodzina lecąca z Belgii do Grecji zapłaci ok. 80 euro więcej niż w przypadku podróży do Turcji – właśnie z powodu kosztów emisji.
Linie podkreślają, że nie chcą rozszerzenia systemu ETS na wszystkie loty wylatujące z UE. Zamiast tego proponują wzmocnienie globalnego systemu CORSIA, który – ich zdaniem – lepiej wyrównuje warunki konkurencji.
Paliwa SAF pod presją kosztów
Drugim kluczowym problemem są regulacje ReFuelEU Aviation dotyczące obowiązkowego udziału zrównoważonych paliw lotniczych (SAF). Branża deklaruje poparcie dla dekarbonizacji, ale zaznacza, że cele będą realne tylko przy znaczącym spadku cen paliw.
Szczególne wątpliwości budzi wymóg dotyczący syntetycznych paliw (eSAF). Do 2030 roku mają one stanowić 1,2% rynku, jednak obecnie planowana produkcja pokrywa jedynie ok. 0,7% zapotrzebowania. A4E postuluje więc odłożenie tego obowiązku w czasie.
Spór z Komisją Europejską
Przedstawiciele Komisji Europejskiej są bardziej optymistyczni. Eddy Liégeois z Dyrekcji Generalnej ds. Transportu uważa, że cele są nadal osiągalne, m.in. dzięki nowym mechanizmom wsparcia inwestycji.
Jednocześnie pojawiają się sprzeczne sygnały dotyczące ewentualnych kar za niewywiązanie się z obowiązków. Branża ostrzega, że ewentualne sankcje wobec dostawców paliw i tak zostaną przerzucone na linie, a ostatecznie na pasażerów – nawet do 7–9 mld euro dodatkowych kosztów.
Krytyka ze strony organizacji ekologicznych
Stanowisko linii lotniczych spotkało się z krytyką organizacji Transport & Environment. Jej przedstawiciele zarzucają branży krótkowzroczność i podważanie stabilności regulacyjnej, która jest kluczowa dla rozwoju rynku paliw alternatywnych.
Co dalej?
Komisja Europejska ma latem przedstawić raport dotyczący funkcjonowania ETS i możliwych zmian, w tym roli systemu CORSIA. Dla branży lotniczej to kluczowy moment – od decyzji Brukseli zależeć będzie zarówno konkurencyjność europejskich przewoźników, jak i przyszłe ceny biletów dla pasażerów.





