Przed branżą noclegową kolejny długi weekend i zbliżające się wakacje – czyli czas wzmożonego ruchu. Już teraz wiadomo, że ponad połowa Polaków zamierza spędzić letni urlop w kraju, kierując się przede wszystkim bezpieczeństwem i przewidywalnością. To bardzo dobry prognostyk dla hotelarzy, którzy właśnie łapią oddech po latach turbulencji.

Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK, zaległe zadłużenie całego sektora zakwaterowania zmniejszyło się w ciągu 12 miesięcy o blisko 169,5 mln zł, zatrzymując się na poziomie 821,7 mln zł z końcem kwietnia 2026 roku.
Skąd ten zwrot? Rosnące napięcia geopolityczne, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, sprawiły, że bezpieczeństwo stało się głównym kryterium wyboru tegorocznego wypoczynku. Jednocześnie popyt wakacyjny ma w dużej mierze pozostać w Polsce. Z badania zrealizowanego na zlecenie Grupy Pingwina we współpracy z platformą Triverna.pl oraz Małopolską Organizacją Turystyczną, przywołanego przez BIG InfoMonitor, wynika, że 51,49 proc. Polaków zamierza spędzić letni urlop w kraju. Najczęściej wskazywanym kierunkiem jest polskie morze, które wybiera 22,43 proc. badanych. Osoby, które mimo wszystko planują zagraniczny wyjazd (42,59 proc.), najchętniej stawiają na spokojne kraje Europy (33,38 proc.). Decyzję o dalekich podróżach poza Stary Kontynent podejmuje dziś zaledwie 9,21 proc. ankietowanych.
Hotele wracają do formy
Najlepsze wieści płyną z hoteli. To one odpowiadają za lwią część poprawy finansowej w branży. Ich przeterminowane zobowiązania zmniejszyły się aż o 170,3 mln zł rok do roku, czyli o 20 proc., spadając do poziomu 688,1 mln zł. W ujęciu procentowym jeszcze lepiej poradziły sobie pola kempingowe, które zredukowały swoje zadłużenie o ponad 33 proc. (to 374 tys. zł), do 747 tys. zł. Łącznie zaległe zobowiązania kredytowe i pozakredytowe całego sektora zakwaterowania (PKD 55) stopniały na koniec kwietnia o 17 proc., czyli 169,4 mln zł, do 821,7 mln zł.
– Dla branży hotelarskiej to bardzo dobra wiadomość. Krajowy klient jest dziś bardziej przewidywalny, planuje wcześniej swój wypoczynek i rzadziej odwołuje rezerwacje, co przekłada się na większe bezpieczeństwo finansowe obiektów – komentuje Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor. – W efekcie zyskują obie strony – turyści, którzy mogą spokojnie odpocząć, oraz hotelarze, którzy wchodzą w sezon z większym optymizmem i stabilnością finansową.
Spokojniejszy sezon, stabilniejsza branża
Dane BIG InfoMonitor pokazują, że branża noclegowa z sukcesem zrzuca balast po dawnych kryzysach. W czasach, gdy krajowy turysta staje się fundamentem popytu, a ryzyka geopolityczne odciągają podróżnych od dalekich kierunków, polskie hotele, kempingi i inne obiekty mają szansę na stabilne, przewidywalne lato. To solidna podstawa, by nadchodzący sezon obsłużyć z dużo większym spokojem – zarówno finansowym, jak i organizacyjnym.






