Rosnąca niepewność na rynku paliw i napięcia geopolityczne mogą przełożyć się na wyższe ceny podróży lotniczych. Hiszpański minister turystyki Jordi Hereu zachęca turystów do szybszego kupowania biletów.

W wywiadzie dla dziennika „Expansion” wskazał, że linie lotnicze korzystają obecnie z paliwa kupionego wcześniej. W kolejnych miesiącach ceny mogą się jednak zmieniać wraz z sytuacją na rynku.
Jak podkreślił, konflikt na Bliskim Wschodzie wpływa nie tylko na ceny ropy, ale także na funkcjonowanie globalnego transportu lotniczego. Region ten jest jednym z kluczowych węzłów ruchu międzynarodowego.
W ostatnim czasie przewoźnicy sygnalizują problemy z dostępnością paliwa lotniczego. To efekt trwającego konfliktu, w tym napięć związanych z Iranem i sytuacją w rejonie cieśniny Ormuz, która jest ważnym szlakiem transportu surowców.
Minister zwrócił uwagę, że choć Hiszpania ma relatywnie dobre zaplecze w sektorze paliwowym, to jako część europejskiego rynku pozostaje zależna od sytuacji międzynarodowej. Problemy w krajach wysyłających turystów mogą szybko odbić się także na hiszpańskiej turystyce.
Hereu podkreślił jednocześnie, że Hiszpania jest gotowa na dalszy wzrost ruchu turystycznego, choć wymaga to odpowiedniego zarządzania, aby uniknąć nadmiernego obciążenia najpopularniejszych kierunków.
W 2025 roku kraj odwiedziło ponad 97 mln zagranicznych turystów. W tym roku Hiszpania liczy na przekroczenie poziomu 100 mln. Turystyka odpowiada za ponad 12 proc. PKB kraju.
Eksperci wskazują, że w najbliższym czasie ceny biletów mogą pozostawać pod presją, co dla podróżnych oznacza większą zmienność i konieczność szybszego podejmowania decyzji zakupowych.
źr. PAP




